Vinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.xVinaora Nivo Slider 3.x

Miasto KRABI. Powincja Krabi.

Miasto KRABI, w Prowincji Krabi, do którego mogliśmy dopłynąć tylko łodzią. Ładne miasteczko, ale również dość ciekawa przygoda dotycząca targowania się przy łodzi, którą mieliśmy powrócić do Ao Nang. Miejsce, nadzwyczaj spokojne w porównaniu do tajskich miast, które odwiedzaliśmy.

Krabi,mapa,restauracja,najostrzejsze danie

Mapa znajdowała się w klimatycznej restauracji. Nowoczesny styl połączony z tradycją. Restauracja chyba nigdy nie będzie nam zapomniana. Dlatego, że to właśnie tam zjedliśmy najostrzejszą zupę podczas całej podróży. Po prostu dość mocno podrażniła nam żołądki. ;) Muszę napisać, że mimo wszystko była pyszna. Ostra ale jednocześnie kremowa i łagodna "na podniebieniu". ;D

 Krabi,restauracja,najostrzejsze danie

 

 To co poniżej, to przykład jak na głównej ulicy była obstawiona sygnalizacja świetlna. Szczerze mówiąc, to nie sprawdziliśmy czy to ma związek z obronnością, ogólnie pojętą symboliką dla Krabi i jej historii. Dość intrygujące?

Krabi,sygnalizacja świetlna

 

Krabi,sygnalizacja świetlna, słonie

Misiu i kwiatuszek przywitał nas w kawie, zaserwowanej właśnie w Krabi. Picie kawy chyba nie jest wielkim nałogiem Tajów? Jednak, być może z uwagi na turystów, podają bardzo smaczną i apetycznie wyglądającą kawę. Uwielbiam!

Sama uwielbiałam kiedyś "bawić" się w baristę w domu. Kawa z dodatkiem spienionego mleka oraz jakiś wzorek. co niezbyt dobrze mi wychodziło ;D Mimo iż byliśmy tam już dość długo to kawa była cudownym sprzymierzeńcem na pobudzenie.

Thailand,miasto Krabi,kawa,barista

 

Thailand,miasto Krabi,kawa,barista

 

 

W Krabi było znane dość duże targowisko, które zalecano do odwiedzenia. Niestety z uwagi na to, że dotarliśmy tam chyba w godzinach około południowych, zastaliśmy już niewiele. Piękna kolorowa tęcza utworzona z barwnych owoców i warzyw.

  Thailand,miasto Krabi,targowisko,warzywniak,mango,pitaja - smoczy owoc

 

Thailand,miasto Krabi,targowisko,warzywniak,mango,pitaja - smoczy owoc

 

Thailand,miasto Krabi,targowisko,warzywniak,mango,pitaja - smoczy owoc,winogrona

 

Thailand,miasto Krabi,targowisko,warzywniak,mango,pitaja - smoczy owoc,winogrona

 

Przechadzając się przez miasto, widzieliśmy spokój i relaks, czy nawet pustkę. Mimo dość dużej ilości samochodów, nie było takiego ruchu jak np. w Bangkoku, Phuket czy nawet Railay. Co z jednej strony było wyjątkowo zadziwiające a z drugiej po prostu dziwne. Zastanawialiśmy się czy dobrze trafiliśmy. Jednak zdecydowanie dla nas to było OK.

Thailand,miasto Krabi,ruch uliczny znikomy

 

Nasze miejsce do przypływu i odpływu. To właśnie to miejsce miało związek z tą naszą przygodą. Tak wyglądały miejsca, do których dopływało się właśnie takimi łodziami z Railay. W mieście KRABI byliśmy na miejscu chyba około godziny 11 przed południem czasu tajskiego. Więc asekuracyjnie dopytaliśmy, o której mniej więcej odpływają ostatnie łodzie powrotne. Oczywiście abyśmy się nie spóźnili. Po zwiedzeniu Krabi, dotarliśmy na czas na naszą "przystań" i ostatecznie okazało się, że w zasadzie tam nie ma nikogo. Jak tylko pojawił się "pan łódkowy" to dopytaliśmy o cenę. Nasze uszy nie uwierzyły w to co usłyszały. ;D Policzyli nam za kurs tak abyśmy zrekompensowali braki w pozostałych miejscach. My, turyści obrażeni, prawie natychmiast zrezygnowaliśmy. Odwróciliśmy się i wyruszyliśmy w poszukiwanie innego środka transportu lub następnego punktu z łodziami. Za kilka minut podjechał do nas taksówkarz. Zaproponował, że za ustaloną miedzy nami kwotę zawiezie nas do innej przystani, skąd odpływały łódki właśnie w naszym kierunku i wszystko nam załatwi. No więc, z braku innej pewnej możliwości, przystaliśmy na tą propozycję. Ta opcja była zdecydowanie tańsza! Na szczęście wszystko się powiodło i dotarliśmy na Railay i do naszego bambusowego domku.

Thailand,miasto KRABI,przystań

 

Thailand, miasto Krabi,przystań

Poniżej dodatkowa ciekawostka. Piękny monument bardzo blisko przystani. 

Thailand,Miasto Krabi,obiekt artystyczny

 

Piękny kwiat. W czasie, w którym odwiedziliśmy Tajlandię, takie kwiaty jak ten w naturze prawie nie występowały. Bujna roślinność, która była w stanie upoić zmysły węchu i wzorku znajdowała się po prostu w zadbanych miejscach. Natomiast można było znaleźć prawie wszędzie drzewa awokado, a nawet mango. Miejsca gdzie rosły drzewa kokosowe, okalały młode szczepy drzewek wyrosłych ze spadów kokosowych. Cudownie wyglądało to jak natura sama w sobie potrafi wykorzystać swoje warunki naturalne do rozwoju. W warunkach naturalnych, rosło to co było sobie w stanie poradzić o każdej porze roku. Więcej o roślinności w innym artykule. 

 Thailand,miasto Krabi,Iksora Szkarłatna

 

You have no rights to post comments

Content of the blog are my rethinking and experiences. Are informative. The photos are my property, if you want to use them, please contact me.