W tak zwanym międzyczasie odświeżam stare elementy lub tworzę nowe nie związane z biżuterią soutache.
Zawsze lubiłam nosić biżuterię a od jakiegoś czasu sama ją tworzę. Są to jeszcze początki, jednak z każdym kolejnym projektem jest coraz lepiej. Wprowadzam różne elementy, wzorując się również na naturze, która tak pięknie każdego dnia budzi się do życia. Szczególnie w obecnym czasie (jesień) widać niesamowitą paletę kolorów i ich cudowne połączenie.
Bursztynowe serduszko jest piękne i przypomina mi wycieczkę nad nasze polskie morze z ciocią i siostrą wiele lat temu. Serduszko otrzymałam właśnie tam. Natomiast teraz narodził się ponownie po założeniu go na podwójnie złożony woskowany brązowy rzemyk oraz błyszczące czarne zapięcie. Bardzo lubię go nosić, a kolor dodatkowo uatrakcyjnia codzienny strój. Do tego zakładam kolczyki w kolorze pomarańczowym, które kiedyś zakupiłam.
To było coś dla mnie.
Natomiast poniżej prezentuję bransoletę męską, wykonaną dla mojego Fiance :) KŁOS ZBOŻA!
Jest wykonana z woskowanego rzemyka brązowego. Zapięcie wyjątkowo wygodne, mocne i proste w obsłudze - magnesowe.
Szczególnie wygodne do zapięcia różnego rodzaju ozdób na rękę.
Przy bransolecie dodatkowo zawieszona została osobista pamiątka.
Już wkrótce kolejne projekty z serii soutache i nie tylko! ZAPRASZAM.




