Trzy elementy, dzięki którym powstała ta szybka ale jakże, według mnie, urocza bransoletka. Wchodząc do sklepu miałam konkretny cel - zakupić podzespoły do biżuterii, którą akurat tworzyłam. Przechadzając się po sklepie znalazłam srebrne produkty, które zrobiły na mnie wrażenie i nagłe natchnienie na zrobienie nowej bransoletki było tak silne, że wyszłam z nie planowanymi zakupami. Dzięki temu mogę Wam przedstawić właśnie tą damską biżuterię. Jest ona oczywiście prezentem dla bliskiej mi osoby i to z nią skojarzyły mi się te rzeczy.
Te główne części są wyróżniające się pośród użytych koralików: maszyna do szycia, literka D z cekinami oraz koniczynka. Mając te fragmenty, musiała powstać ta bransoletka.
Dla mnie kojarzyła się z:
- koniczynka - symbol szczęścia, 3 pełne listki - to to szczęście, które jest przypisane na danej drodze życia, widzisz go tyle ile chcesz widzieć. Czwarty - teoretycznie pusty listek to szczęście, które samodzielnie można uzupełnić. Generalnie na to co czeka w życiu, duży wpływ mamy my sami i każdy z nas z osobna, trzeba o to walczyć, jednocześnie twardo stąpając po ziemi.
- D - to wiele Dobrych określeń, oznaczeń - Dzień Dobry! - również tak pięknie rozpoczęty Dzień. Każda osoba czytająca i nie czytająca :) znajdzie bardzo wiele dobrych słów. Literka ta jest również uzupełniona różnymi cekinami, błyskotkami - co dla mnie znaczy wiele cennych cech, doświadczeń i umiejętności kryjących się w człowieku. Po użytkowaniu przez wiele lat lub też zapomnieniu może ulec zniszczeniu. Przesłanie dla mnie i może dla innych - należy dbać o to co się ma i jakim się jest zawsze i wszędzie, w zgodzie ze sobą i otoczeniem.
- Maszyna - umiejętność szycia i kreowania - bardzo ważna i modna w dzisiejszym świecie. Jest to również zdolny umysł i skłonny do tworzenia. Na początku nie wiedziałam, że Singer to jest firma produkująca ten sprzęt. Zastanawiałam się jaki "artysta / śpiewak" ma związek z maszyną do szycia? Skąd to "SINGER" na breloczku? Więc w mojej głowie powstawało połączenie: artysta, śpiew, szycie, płynność - > szyj jak z nut, twórz swoje dzieło i śpiewaj z nami, szyjesz i kreujesz ze śpiewną lekkością. Kiedyś, ktoś powiedział aby przy śpiewaniu nie "dusić" swojego głosu - dlatego, że w efekcie jest jeszcze gorzej. W przypadku produktów wychodzących spod stopki maszyny do szycia powiedziałabym, aby nie ograniczać swojej wyobraźni. Raczej zastanowić się:
- co uszyć?
- po co to szyć?
- co dzięki temu osiągnę?
- czemu ma służyć? jak powinno wyglądać
- jak to wykorzystać?
- komu ma być potrzebne a nawet niezbędne?
- kiedy ma być w użyciu?
- kiedy to zrobić?
Życzę każdej osobie aby miała możliwość w pełni korzystać z talentów, które otrzymała, których się wyuczyła i które odkryła, z pożytkiem dla Siebie i otoczenia.

Chętnie usłyszę Waszą opinię :)


